Twój Strażnik wagi
Tell me... Why me?

już tylko w dół 2010-09-15 00:50:06


jest lepiej, ale jeszcze nie cudownie.
ważę 101kg, jestem na diecie Dukana.
mam życiowe rozsterki. ot, tak banalnie to brzmi.
ale ginę gdzieś tam wewnątrz.
wakacje jeszcze trwają, do października troche czasu.
nie mam weny, za dużo myśli mi się kłębi w głowie.
zmieniłam tryb życia, śpię w dzień, żyję w nocy.
impreza za imprezą, kolejne wyjście do pubu.
ale co mi po tym, skoro mężczyzna którego
wydaje mi się, że kocham - nie widzi mnie,
ani tego jak każda moja tkanka usycha.

Tagi: odchudzanie, dieta

skomentuj (1)

... 2010-08-29 22:54:13


to odchudzanie idzie jak krew z nosa.
waga chyba 104kg. sama już nie wiem,
bo z wypróznianiem mam niebotyczne historie.
kurwa!
czy ja kiedyś schudnę?

skomentuj (2)

po wakacjach :) 2010-08-01 10:49:46


już koniec moich wyjazdów, jestem i wyjeżdżam poraz kolejny
dopiero moje drogie pod koniec sierpnia. studenckie życie
daje mi wolny jeszcze cały wrzesień :D
mam dla was wiadomosc, która dla mnie była przezyciem ekstremalnym.
wiadomo, że jak wyjechałam to musiałam jesc normalnie. wyżywiali nas
nas stołówce w bursie jak byłam nad jeziorem na pojezierzu.
tak więc normalnie jadłam ciemny chleb, ziemniaki i te tamte.
wróciłam i jakoś w domu tez nie mogę sie powstrzymac..
co prawda zdarza mi sie zreflektowac i sięgam po wase, ale nie
zmienia to faktu, że zajadam od czasu do czasu cos słodkiego.
załamałam się, że już dla mnie to koniec i się nie podniose.
stwierdziłam, że dla pogrążenia siebie wejdę na wagę... i co?
NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO :D nadal jest 105 kilogramów, nie przytyłam
ani grama - czyz to nie jest cudowna wiadomosc? :)
stwierdziłam, że los daje mi szanse, żeby szybko wrócic do odchudzania
bez cierpienia na wiekszych szkodach :)
dziś idę na impreze rodzinną na której będzie masa tłustego jedzenia,
dlatego od rana nic nie jem, żeby tam zjesc co nie co, a potem przez
cały wieczór nic nie tykam.
pozdrawiam was moje kochane ;*

Tagi: odchudzanie, dieta

skomentuj (2)

pozytywne wakacje 2010-07-11 12:23:35


nieustannie opalam się na machoń i czuję, 
że moje ciało zaczyna lepiej wyglądac.
jestem aż trzeci dzień na aerobicznej szóstce Weidera 
i umieram z bólu przy tych cwiczeniach.
ostatni raz kiedy pisałam ważyłam 107 kilogramów. 
dzis rano stanełam na wagę i okazało się,
że ubyły mi kolejne dwa kilogramy. ważę 105 kilogramów, 
pozmieniałam w opisie oraz przesunełam suwaczek.
35 kg do celu. jesteśmy coraz bliżej upragnionego ideału :)
dni spędzam nad jakąś wodą, co drugi dzień to inną. 
jutro jadę nad morze. biorę więc pod uwagę, że mój
spadek wagi uwarunkowany jest częstym pływaniem i ogólnym ruchem. 
zaczynam wyglądac jak hiszpanka,
moja skóra przybiera juz poważniejszego brązu. szczerze wam powiem, 
że nigdy nie byłam tak ładnie opalona.
nawet nogi sa brązowe! ale co mi kochane po tym wszystkim 
kiedy wyglądam jak wieloryb ;/ 
dlatego też  kończę notkę i czas jakieś cwiczenia na nogi zaangażowac.  

PS macie jakieś skuteczne kremy na rozstępy?

Tagi: odchudzanie, dieta

skomentuj (5)

schudłam! 2010-07-07 13:45:01

witam :) wracam na bloga o dziwo z mniejszą wagą o 2 kg!

zebrałam się w sobie i przeszłam na Dukana. mądrzejsza :)
dziś mam większe samozaparcie i wiedze na temat tej diety.
bogu dzięki juz wakacje. za sobą mam matury, wstępne egzaminy 
na studia. ciesze się, że z mniejszym balastem psychicznym
mogę kontynuowac diete. 
narazie zleciałam o te 2 kg, przede mna jeszcze jakies 37kg! :D
pozdrawiam

Tagi: odchudzanie, dieta

skomentuj (3)

nie! 2010-04-18 21:54:15

ta proteinówka mnie wykończyła psychicznie.
da rade życ bez chleba i ziemniaków,
ale za cholere nie można bez warzyw i owoców!
co się stanie jak je spowrotem wprowadze?
nie wyrobie inaczej!!

Tagi: odchudzanie, dieta

skomentuj (11)

byleby w dół. 2010-04-14 01:15:55

i mamy wtorek. w sumie to już środa.
zważyłam się. 2 kg w dół. uf, jak dobrze,
że jest odzew ze strony wagi.
jestem wyczerpana nauką stąd notka
o tak poźnej porze.
kończę tymczasem mą krótką wypowiedź
i zasypiam z ssącym głodem.


PS białko wychodzi mi uszami.

skomentuj (5)

... 2010-04-11 23:01:03

w obliczu z tragedią
pozostaje mi tylko milczec.

skomentuj (3)

:) 2010-04-08 21:51:48

kolejny dzień zaliczam do udanych
i pełen protein :)
właśnie wróciłam z mięsnych zakupów
gdzie zaopatrzyłam się w piersi z kurczaka,
chude wędliny, filety z ryby oraz krewetki.
miejmy nadzieje, że na najbliższy tydzień
mam spokój z zakupami :D

pozatym popołudniu poczułam się bardzo nie dobrze.
złapało mnie okropne uczucie nudności oraz
dwa razy wylądowałam w toalecie z biegunką.
mam nadzieje, że jest to tylko reakcja organizmu
na nagłą zmiane żywienia i, że rzekomy "atak"
był jednorazowy. ból jelit nie należy do najprzyjemniejszych.

kończąc mą notkę chciałabym wam serdecznie podziękowac
za wsparcie. jesteście niesamowicie mobilizujące :)
mam nadzieję, że sprostam wspieraniem was
tak samo skutecznie jak wy wspieracie mnie.
trzymam za was dziewczęta mocno kciuki ;*

Tagi: odchudzanie, dieta

skomentuj (4)

dieta pełną parą! 2010-04-07 21:46:51

dzień obfity w proteiny!
dziś mama kupiła książke dr Dukana,
więc biblię mam już w domu i w każdym
momencie mogę się nią mobilizowac :)
postanowiłam co tydzień we wtorki wstawac na
wagę by móc się kontrolowac i podsumowywac
kolejne soiągnięcia diety.
ważę 111 kg.
przy wzroście 176 cm
więc jeżeli kiedykolwiek zobaczycie mnie na ulicy
to tego nie ujżycie.
szczęście mam takie, że jestem dosyc wysoka
i nie widac po mnie mej autentycznej wagi.
lecz nie zmienia to faktu jak slicznie mogę wygladac
ważąc upragnione 70 kilogramów.
i dziś deklaruje się właśnie w tej notcę, że muszę schudnąc,
a za cel obieram sobie stracenie 40 kilogramów.
musi się udac!


skomentuj (4)

juz wiem! 2010-04-06 20:46:21

podjęłam decyzje.
zrobię inaczej niż zwykle mi to przychodziło robic.
podejmę się konkretnej metody, diety.
zawsze moje odchudzanie polegało na liczeniu kalorii
i staraniu się żeby nie przekraczało 800-1000.
ale niestety takie odchudzanie często kończyło się
cholernym efektem jo-jo.
więc znalazłam coś dla siebie, dla ludzi otyłych,
którzy mają problem.
diete proteinową.
pozyczyłam do przyjaciółki książkę, porozmawiałam
z nią długo o założeniach diety i idę na to ;)
jeżeli któraś z was nie wie czym jest ta dieta
informacje znajdziecie w googlach wpisując "dieta proteinowa"
albo w książce dr Dukana - Nie potrafię schudnąc.
no cóż, czas się zabrac za siebie!
dziś zrobiłam większe zakupki, ubezpieczyłam się w serki białe, twarogi, jogurty naturalne etc.
zaraz lecę szykowac sobie do pudełeczka jakiś twaróg żeby na zajęciach miec co jesc.
tymczasem podzielę się z wami dziewczęta tym, że pozytywnie patrzę na tą diete.
nie wiem czy to marketingowy sposób przedstawienia "złotych gór" w książce
czy moje własne poczucie. ważne chyba, że czuję się pewnie.
że ludzie wiedzą co wydrukowali.
idę szybko zwiedzac wasze blogi
i mocno trzymam kciuki za wasze odchudzania!
;)

skomentuj (5)

początek 2010-04-03 22:23:18

zastanawiam się ile razy będe zaczynac.
kiedy w końcu skończę.
chcę schudnąc.
raz na zawsze miec z głowy nadwagę.
podejmuję się wyzwania walki
z
obżarstwem
lenistem
głodem
kaloriami

i obym wygrała

skomentuj (5)